Palmiarnia i Europa Centralna – takie obiekty tylko w Gliwicach

Palmiarnia i Europa Centralna – takie obiekty tylko w Gliwicach

Niektóre obiekty warte zobaczenia znajdują się tylko w Gliwicach. Na szczególną uwagę zasługuje Palmiarnia, gdzie można zapoznać się z egzotycznymi gatunkami flory i fauny. Początki tego obiektu sięgają XIX wieku. Obecnie w skład Palmiarni wchodzi kilka pawilonów. Stworzono tu warunki klimatu tropikalnego, czyli temperaturę około 18 stopni Celsjusza i dużą wilgotność powietrza. Dzięki temu można podziwiać egzotyczne rośliny przy akompaniamencie śpiewu tropikalnych ptaków. W oczkach wodnych pływają piranie i inne niespotykane w polskich wodach ryby. Jeśli ktoś zachwyca się kaktusami, to koniecznie trzeba odwiedzić pawilon sukulentów. Miejsce to jest królestwem kaktusa, bowiem mieści się tam wiele gatunków tej kolczastej rośliny. Zwiedzanie tego obiektu będzie niezapomnianą przygodą, a ceny biletów są naprawdę bardzo tanie. Szczególnie szkoły powinny organizować wycieczki do gliwickich tropików. Dla dzieci będzie to niezapomniana lekcja biologii, dużo ciekawsza niż suche nauczanie za pomocą podręczników. Gliwice mogą również poszczycić się jednym z największych centrów handlowym w Europie – Europą Centralną. Jest to świeży obiekt handlowy, bowiem powstał w marcu 2013 roku. Znajduje się on przy węźle autostradowym, łączącym A4 i A1. Mieści się tam wiele sklepów oraz innych obiektów usługowych takich jak kantor, pralnia itp. Co więcej, znajdują się tam też obiekty gastronomiczne oraz sale zabawowe dla dzieci. Wrażenie robi powierzchnia tego obiektu, sięgająca grubo ponad 60 000 metrów kwadratowych. W planach jest rozbudowa tego centrum handlowego i poszerzenie zakresu usług, ale nie znane są jeszcze szczegóły. Gliwice to bardzo ciekawe i niepowtarzalne miasto, kryjące w swych murach atrakcje, których próżno szukać w innych częściach kraju. Górny Śląsk kojarzy się głównie antyturystycznie, jako brudne, szare i zanieczyszczone miasto. Gliwice wraz ze swoimi atrakcjami turystycznymi i zabytkami obalają ten mit.


Tagi:

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *