Górny Śląsk jako zagłębie urbanizacyjne

ulica-w-zabrzuJak spojrzy się na mapę Polski, to od razu rzuca się w oczy teren  południowo zachodniej Polski. To, co jest charakterystyczne w tym obszarze, to duże skupisko miast, niespotykane w innych częściach naszego kraju. Takie zjawisko urbanizacyjne nazywa się konurbacją. W skład omawianej tu konurbacji górnośląskiej wchodzi dziewiętnaście miast położonych na terenie Górnego Śląska, czyli należą tutaj między innymi Katowice, Gliwice, Chorzów, Bytom, Tarnowskie Góry itd. Na jej powstanie wpływał szybko rozwijający się przemysł. Teren ten okazał się bardzo bogaty w złoża węgla kamiennego. Co więcej powstawały również inne gałęzie przemysłu, np. hutnictwo. Nic zatem dziwnego, że do pracy potrzeba było robotników. Stąd właśnie przeprowadzono intensywny proces urbanizacyjny, polegający na przekształcaniu obszarów wiejskich w dzielnice robotnicze i przemysłowe. Kolejny czynnik wpływający na rozwój górnośląskiej konurbacji był rozwój kolei. Te czynnik niejako jest konsekwencją uprzemysłowienia. Naturalne jest to, że skoro rozwija się przemysł, to potrzeba środków transportu do jego rozprowadzenia. Warto zaznaczyć, że górnośląska konurbacja to typ aglomeracji policentrycznej, który należy odróżnić od typu monocentrycznego. Ten ostatni polega na tym, że jest jedno miasto dominujące stanowiące rdzeń ośrodka, a pozostałe, znacznie mniejsze miasta są na usługach tego głównego. Przykładem może to być Warszawa i ościenne miasta takie jak Piaseczno, Legionowo, Mińsk Mazowiecki itp. Tymczasem górnośląska konurbacja to aglomeracja policentryczna. Tutaj żadne miasto nie dominuje, wszystkie mają jednakową wagę. Dzięki dobrze rozwiniętej sieci komunikacyjnej można łatwo i szybko przemieszczać się między tymi miastami. Wiele osób myli konurbację górnośląską z Górnośląskim Okręgiem Przemysłowym. Jednak należy pamiętać, że podstawowa różnica między nimi sprowadza się do przestrzeni. GOP jest znacznie większy od konurbacji górnośląskiej i swym zasięgiem obejmuje również tereny Małopolski.


Tagi: , ,

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *